Wakacje tylko latem?


W jakim okresie najchętniej wybieramy się na odpoczynek? Panuje przekonanie, że wakacje są czasem, gdy najwięcej Polaków jeździ na urlop. Czy w istocie jest to jedyny czas, w którym mamy w zwyczaju regenerować siły?

Sprawdziliśmy jak to wygląda w rzeczywistości. Współpracujące z nami biuro podróży dostarczyło nam informacje, z których wynika, że oprócz wakacji przypadających w Polsce na sierpień i lipiec, najgorętszym okresem wyjazdowym jest okolica sylwestra. Oferty na ten termin są rezerwowane z ogromnym wyprzedzeniem. Jeśli chcemy wyszukać dobre noclegi w górach warto się postarać parę tygodni wcześniej. Równo z nastaniem nowego roku szkolnego zazwyczaj jest zauważalne spore zainteresowanie kwaterami w górach , a także sprzętem narciarskim.
Coraz większa liczba polskich turystów postanawia zorganizować wyjazd także podczas swiąt. Bywają to zarówno wypady narciarskie, jak i podróże do egzotycznych krajów. Mieszkańcy Polski są coraz mniej przywiązani do spędzania  świąt w w domowych pieleszach. Dziś nierzadko całe rodziny skrzykują się i wspólnie wyjeżdżają na święta godząc zwyczaj wspólnego biesiadowania z wygodą i relaksem. Etatowa praca jest niekiedy tak męcząca, że nieliczne wolne od spraw zawodowych chwile chce się wykorzystać na wypoczynek, a nie na zakupy, obsługę gości i porządkowanie domu.
Jak wygląda rynek turystyczny poza okresem wakacyjnym, sylwestrem i czasem świątecznym?
Otóż poza szczytem sezonu również niemało osób decyduje się na wypoczynek, lecz tutaj ograniczeniem jest rok szkolny. Osoby, które są uczniami, albo mają dzieci w wieku szkolnym, wyjeżdżają rzeczywiście w tych wakacyjnych terminach.
Poza sezonem spotkamy w miejscach turystycznych głównie rodziny z maleńkimi dziećmi, ludzi w podeszłym wieku oraz osoby bezdzietne, mogące wyjechać na urlop o dowolnie wybranej porze. Zaletą wyjeżdżania po sezonie jest mniejszy tłok a także niższe ceny i wielu turystów pragnie z tego skorzystać.

<<<< Grecja i Cypr | Dokąd zimą >>>>

 
Design downloaded from free website templates.